Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gdańsku wydał niekorzystny dla operatora platformy wyrok dokonując nieuprawnionej rozszerzającej interpretacji przepisów ustawy o wymianie informacji podatkowych z innymi państwami (DAC7). 9 kwietnia br. sąd orzekł, że do szefa Krajowej Administracji Skarbowej powinny trafiać nawet raporty o usługach kompleksowych, których elementem jest udostępnienie nieruchomości bądź środka transportu, sprzedaż towarów lub osobiste świadczenie usług. Gdyby przyjąć odmienną wykładnię, to zdaniem sądu łatwo byłoby uniknąć obowiązków sprawozdawczych. Wystarczyłoby, aby do jakiejkolwiek usługi, której one dotyczą, została dodana inna – po to, aby razem stanowiły one świadczenie kompleksowe, wymykające się spod raportowania.
31 stycznia 2025 r. upłynął termin pierwszego raportowania danych internetowych sprzedawców przez operatorów platform cyfrowych. Niestety, przepisy nadal budzą wiele wątpliwości, a fiskus – i jak widzimy również sąd – interpretuje je rozszerzająco.
Przede wszystkim, na obowiązek raportowania transakcji przez operatorów platform internetowych należy patrzeć z uwzględnieniem celu przepisów dyrektywy DAC7, z których on wynika. Ustawodawca unijny – a za nim krajowy – zauważył, że dzięki łatwości dokonywania sprzedaży za pośrednictwem platform możliwe jest i prawdopodobnie zdarzało się unikanie wymaganych rejestracji i rozliczeń przez sprzedawców. Podstawowym celem było więc uniemożliwienie sprzedawcom wymykania się fiskusowi dzięki dobrodziejstwom handlu elektronicznego. Tymczasem, w sytuacji, której zapadł wyrok, to platforma działając jako agent już przecież ujawnia transakcje, od których otrzymuje prowizje. Jej klientami, udostępniającymi swoje oferty na platformie są przedsiębiorcy turystyczni, a więc również nie są to podmioty działające w szarej strefie. Dotyczy to również przypadków, gdy przedmiotem transakcji jest sam najem nieruchomości – wówczas również po pierwsze, występuje element pośrednictwa, od którego portal pobiera prowizję (a więc ujawnia transakcję wobec fiskusa wykazując własny przychód), a pod drugie występuje kolejny pośrednik – profesjonalny partner – przedsiębiorca turystyczny, który także wykaże transakcje w swoich rozliczeniach. Nie ma więc ryzyka unikania opodatkowania dzięki wykorzystaniu platformy do sprzedaży usług turystycznych.
Po więcej informacji zapraszamy do artykułu red. Mariusza Szulca w DGP z komentarzem Agnieszki Wnuk.